Dawno, dawno temu Jan Marcin Lorens wraz ze swym ojcem Janem Lorensem i bratem Pawłem testowali i tworzyli tradycyjne techniki „malowania na tkaninach”. Proces ten nazywał się wtedy „filmdruk” i powstawał przy użyciu drewnianych ram naciągniętych jedwabną gazą młyńską, a emulsję światłoczułą robiliśmy z galaretki pomarańczowej połączonej z dwuchromianem amonu. Klisze były malowane ręcznie tuszem, a rakle do przeciągania farby zrobione były z chlapacza od Syrenki. Cała nasza produkcja rozprowadzana była przez Spółdzielnię Artystów Plastyków „Wzór”.

I w ten sposób doszliśmy do roku 1980, w którym to Jan Marcin Lorens założył firmę „Lorens”. Przez 33 lata drukowaliśmy na różnych podłożach: tkaninach, szkle, tworzywach sztucznych, jak i na małych elementach – tampon druk. Robiliśmy również szyldy i reklamy. Byliśmy jedną z nielicznych firm wykonujących banery i flagi dla większości liczących się firm w kraju: Wedel, Pepsi, Statoil, Simens, Bosh, Toyota, West, Onduline, Ford, Seat, OMV, Stomil Olsztyn i wiele, wiele innych.

Te prace wymagały posiadania sit o bardzo dużych wymiarach, np. 150 x 380 cm. Mamy je nadal i nie zawahamy się ich użyć...

Te dawne, improwizowane, różnorodne doświadczenia oraz dziesiejszy rozwój technik sitodrukowych i dostęp do nowoczesnych materiałów dają nam możliwość realizowania różych zleceń dla najbardziej wymagających klientów.